Dbamy o Twoją prywatność

Pliki cookie są ważne dla prawidłowego funkcjonowania witryny. Aby poprawić Twoje doświadczenia, używamy plików cookies, które zbierają statystyki w celu optymalizacji funkcjonowania serwisu. Kliknięcie przycisku „Akceptuję wszystkie” oznacza, że ​​wyrażasz zgodę na wszystkie pliki cookie. Aby zmienić zgodę, kliknij „Ustawienia zaawansowane”. Szczegółowe informacje o plikach cookies oraz nasza informacja o ochronie prywatności znajducookies oraz nasza informacja o ochronie prywatności znajduje się tutaj: polityka cookies.

Przejdź do głównej zawartości strony
  • Ludzie

Od diagnozy do identyfikacji wizualnej. Jak powstawał program edukacyjny Cyfrowe Mosty

Internet jest dziś naturalnym środowiskiem dorastania, pełnym możliwości, ale też niepozbawionym niebezpieczeństw. W COI postanowiliśmy podejść do tematu systemowo: najpierw zbadaliśmy relację rodzic–dziecko w świecie online, a następnie zbudowaliśmy program, który pomaga dorosłym stać się dla dzieci mądrymi, opanowanymi i skutecznymi przewodnikami po tym świecie. O genezie Cyfrowych Mostów opowiadają osoby, które je współtworzyły.

Luty 2026 | Przeczytasz w: 3 minut

Udostępnij artykuł

Geneza programu edukacyjnego Cyfrowe Mosty

O tym, jak powstawał program, który wspiera  dorosłych w roli świadomych i odpowiedzialnych przewodników dzieci w cyfrowym świecie, opowiadają: Ewelina Wojtysiak-Sowa (p.o. Kierownika Zespołu Komunikacji i PR oraz koordynatorka projektu), Ewelina Omiecińska (Starsza Badaczka UX w Zespole Badań i Rozwoju), Karolina Górna (Kierowniczka Zespołu Kreacji) oraz Patryk Wojciechowicz (Specjalista ds. Komunikacji Wizualnej w Zespole Kreacji).

 

Skąd wziął się pomysł na Cyfrowe Mosty?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa, p.o. Kierownika Zespołu Komunikacji i PR oraz koordynatorka projektu: Z potrzeby systemowego wsparcia rodziców w obszarze kompetencji cyfrowych. W COI dostrzegliśmy, że brakuje spójnego programu, który by łączył wiedzę ekspercką z praktycznymi narzędziami i był skierowany bezpośrednio do dorosłych, pełniących wobec dzieci role przewodników. Dlatego postanowiliśmy taki program utworzyć.

 

Jak liczny był zespół zaangażowany w realizację i uruchomienie programu?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Cyfrowe Mosty powstały w Departamencie Komunikacji, jednak jego realizacja miała charakter interdyscyplinarny i angażowała wiele zespołów COI. Kluczową rolę odegrał Zespół Badań i Rozwoju, odpowiedzialny za przygotowanie założeń metodologicznych, opracowanie kwestionariusza badania oraz nadzór nad ich przebiegiem, a następnie za wsparcie merytoryczne przy tworzeniu raportu. Istotny wkład wniósł również Zespół Kreacji, który zaprojektował kompletną identyfikację wizualną programu – od koncepcji, przez ilustracje, po finalne materiały. Projekt był ponadto wspierany przez zespoły techniczne i analityczne na wielu poziomach organizacji.

 

Od czego rozpoczęliście prace?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Z jednej strony mieliśmy jasno zdefiniowaną wizję, z drugiej – świadomość, że musimy ją osadzić w realiach organizacyjnych. W tym celu analizowaliśmy grupy docelowe, wiek dzieci, kompetencje dorosłych, które chcieliśmy wzmacniać itp. Szukaliśmy też najbardziej adekwatnej formy przekazu. Już wtedy pojawiła się myśl, że program powinien być wielokanałowy, oparty nie tylko na przekazie tekstowym, ale również: audio-wideo i narzędziach do pobrania ze specjalnie zaprojektowanej do tego celu platformy internetowej.

 

Do kogo go zaadresowaliście?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Skupiliśmy się na rodzicach dzieci w wieku szkolnym, w szczególności na tych, którzy stoją przed decyzją o przekazaniu dziecku pierwszego smartfona lub obserwują rosnącą rolę technologii cyfrowych w jego codziennym funkcjonowaniu. To etap, na którym pojawia się najwięcej pytań, niepewności i obaw, a jednocześnie wciąż istnieje silna relacja: rodzic-dziecko i gotowość do rozmowy. Zależało nam przy tym, aby projektowane treści miały charakter uniwersalny i mogły być wykorzystywane również przez rodziców dzieci starszych.

 

W jakich okolicznościach zapadła decyzja, że fundamentem programu będą badania społeczne?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Już na etapie tworzenia koncepcji uznaliśmy, że bez solidnej diagnozy nie da się stworzyć wartościowego projektu. Chcieliśmy dogłębnie zrozumieć nie tylko obawy rodziców, ale również  to, jak same dzieci postrzegają świat cyfrowy. Jakie mają doświadczenia i gdzie pojawiają się największe napięcia w relacjach dorosły–dziecko.

 

Ewelina Omiecińska, Starsza Badaczka UX w Zespole Badań i Rozwoju: W opisach relacji dzieci z internetem często funkcjonują uproszczone, intuicyjne narracje, które nie oddają złożoności rzeczywistości. Przeprowadzone badania pozwoliły na ich weryfikację. W części przypadków potwierdziły wcześniejsze założenia, w innych je skorygowały. Ma to ogromną wartość nie tylko w wymiarze edukacyjnym, lecz również w kontekście projektowania usług cyfrowych, przeznaczonych dla dzieci oraz i opiekunów.

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Wyniki tych badań stały się ważnym drogowskazem. Pozwoliły określić między innymi, które zagadnienia są dla rodziców najistotniejsze, w jakich obszarach czują się najmniej pewnie oraz gdzie potrzebują natychmiastowego wsparcia. Jednocześnie ujawniły wyraźne różnice między perspektywą dzieci a dorosłych, pokazując, jak bardzo rozbieżne bywają ich oceny zagrożeń, potrzeb i oczekiwań.

 

Na jakich podstawach została oparta konstrukcja kwestionariusza badawczego?

 

Ewelina Omiecińska: Punktem wyjścia był pogłębiony desk research. Analizowałyśmy z koleżanką z zespołu raporty na temat dzieci w środowisku cyfrowym, publikowane przez fundacje, instytucje publiczne oraz podmioty komercyjne. Celem było zidentyfikowanie luk badawczych, czyli obszarów dotychczas w badaniach pomijanych lub takich, które warto zbadać inaczej, niż robiono to dotychczas.

 

Jak powstawała identyfikacja wizualna programu?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Zespołowi Kreacji przekazywałam zarówno wnioski z badań, jak i założenia merytoryczne programu, tak by projektanci rozumieli, jakie emocje i postawy chcemy wzmacniać w komunikacji. Później wspólnie testowaliśmy różne rozwiązania graficzne, analizując ich czytelność, potencjalne skojarzenia i czy dobrze „niosą” przekaz o roli rodzica jako przewodnika, a nie kontrolera.

 

Karolina Górna, Kierowniczka Zespołu Kreacji: Już na etapie briefu otrzymaliśmy jasny sygnał, że projekt nie powinien opierać się na eksponowaniu zagrożeń, tylko funkcjonować jako przewodnik, który porządkuje temat i pomaga odbiorcom odnaleźć się w złożonej rzeczywistości cyfrowej. Bardzo wyraźnie wybrzmiał również motyw łączenia światów – cyfrowego i analogowego. Świata dzieci i świata rodziców.

 

Czyli chodziło o znalezienie estetyki akceptowalnej dla obu tych światów – dzieci i dorosłych?

 

Patryk Wojciechowicz, Specjalista ds. Komunikacji Wizualnej w Zespole Kreacji: To było jedno z kluczowych wyzwań projektowych. Zależało nam na stworzeniu identyfikacji wizualnej, która będzie czytelna i atrakcyjna dla rodziców, a jednocześnie nie zostanie odebrana przez dzieci jako przestarzała.

 

Karolina Górna: Szukaliśmy rozwiązań nowoczesnych, ale zakorzenionych w dobrze znanych i utrwalonych kodach kulturowych. Istotne było również, by nie przesadzić ani w stronę infantylności, ani w stronę zbyt „designerskiej” estetyki, która dystansuje odbiorcę.

 

W tym kontekście centralnym motywem stał się pikselowy most, który młodsi pewnie mile kojarzą z Minecraftem, a starsi… z grami telewizyjnymi?

 

Patryk Wojciechowicz: Piksel jest uniwersalnym symbolem świata cyfrowego, a motyw mostu pozwolił połączyć dwie różne perspektywy: cyfrową i analogową, dziecięcą i rodzicielską. Dzięki temu logo pełni funkcję nośnika idei programu i jego wartości, a nie wyłącznie znaku graficznego.

 

Jak podeszliście do kwestii ilustracji – zostały zaprojektowane od podstaw, czy korzystaliście z zasobów stockowych?

 

Patryk Wojciechowicz: Od podstaw. Centralnym motywem stał się tzw. brand hero w postaci przeglądarki internetowej, w której konsekwentnie pojawia się sygnet Cyfrowych Mostów. Generalnie zastosowaliśmy stylistykę ilustracji linearnych – prostych, przyjaznych i oszczędnych w formie – uzupełnionych subtelnymi detalami, jak oczka czy delikatny uśmiech. Dodatkowym elementem systemu jest inspirowana zeszytem lub notatnikiem siatka, pełniąca funkcję wizualnego odniesienia do roli programu jako zbioru materiałów edukacyjnych.

 

Czy od początku zakładaliście skalowalność projektu i jego dalszy rozwój w różnych formatach?

 

Karolina Górna: Tak, bo już na starcie było jasne, że w ramach programu powstaną podcasty, raporty, materiały drukowane, animacje i treści adresowane do mediów społecznościowych. Z tego względu identyfikacja wizualna musiała zostać zaprojektowana jako spójny system, który można konsekwentnie rozwijać w różnych mediach.

 

Nawiązując do podcastów, jaką rolę pełnią one w całym projekcie?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Kluczową. Format audio-wideo umożliwia bardziej bezpośredni i osobisty kontakt z odbiorcą. Głos eksperta, sposób prowadzenia narracji, emocje i przykłady z życia sprawiają, że przekaz staje się bliższy i bardziej wiarygodny. Dla wielu rodziców jest to również najbardziej dostępna forma korzystania z treści, pozwalająca na ich odbiór „w biegu”, na przykład w drodze do pracy czy podczas wykonywania obowiązków domowych. Dlatego od początku zakładaliśmy, że podcast będzie jednym z głównych kanałów dotarcia, a treści pisane posłużą uzupełnieniu i pogłębieniu wiedzy.

 

Jakimi kryteriami kierowaliście się przy doborze ekspertów?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Zależało nam na możliwie szerokim spektrum kompetencji. Zaprosiliśmy specjalistów z obszarów: psychologii, pedagogiki, bezpieczeństwa w sieci, prawa oraz nowych technologii. Chcieliśmy, żeby każdy z tych głosów wprowadzał inną perspektywę, ale jednocześnie, by wszystkie wypowiedzi układały się w spójną narrację, odpowiadającą na realne potrzeby rodziców. Kluczowe było również to, by eksperci nie ograniczali się do poziomu teorii, lecz odwoływali do konkretnych sytuacji i wyzwań rodzicielskich.

 

Jak to zostało odebrane?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Bardzo pozytywnie. Rodzicom często brakuje właśnie etapu przełożenia ogólnych rekomendacji na codzienne sytuacje. Teoretycznie wszyscy wiedzą, że ważna jest rozmowa, że trzeba ustalać granice i budować zaufanie, ale w praktyce pojawia się pytanie: „Jak to konkretnie zrobić?”.

 

Jednocześnie Cyfrowe Mosty nie proponują gotowych recept na rodzicielski sukces…

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: I to jest bardzo świadoma decyzja. Nie zakładamy istnienia uniwersalnej instrukcji, która pasuje do każdej rodziny i każdego dziecka. Dzieci różnią się dojrzałością, temperamentem i doświadczeniami. Dorośli też. Dlatego zamiast gotowych recept staramy się dawać rodzicom narzędzia do oceny sytuacji m.in.: jak rozpoznać gotowość dziecka do korzystania z technologii, na co zwrócić uwagę i jak reagować w trudnych momentach. Chodzi o budowanie kompetencji, a nie o narzucanie jednego modelu postępowania.

 

Co okazało się największym wyzwaniem w trakcie prac nad programem?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Opracowanie raportu z badania, które było bardzo rozbudowane. Kwestionariusz obejmował kilkadziesiąt pytań z różnych obszarów – od zaufania do internetu, przez nawyki i higienę cyfrową, po wzajemne oceny dzieci i rodziców. Niezwykle trudno było z tej ogromnej ilości danych wyłonić wątki tworzące spójną oś narracji.

 

Karolina Górna: Dla Zespołu Kreacji największym wyzwaniem było utrzymanie spójności całego systemu wizualnego. Praca w większym gronie sprzyja pojawianiu się pozornie drobnych modyfikacji: przypadkowego koloru, niespójnego detalu czy zmiany kroju pisma. W tej sytuacji naszą rolą było wyznaczanie jasnych granic i konsekwentne pilnowanie przyjętych zasad, czyli pełnienie funkcji „strażników” systemu.

 

Ewelina Omiecińska: Z perspektywy Zespołu Badań i Rozwoju istotnym wyzwaniem był brak wcześniejszych doświadczeń w realizacji badań z udziałem dzieci. Dotychczasowe projekty koncentrowały się na dorosłych użytkownikach, a pierwszym bezpośrednim kontaktem z młodszą grupą odbiorców były prace nad mObywatelem Juniorem. Ich rozpoczęcie zbiegło się zresztą w czasie z pracami nad Cyfrowymi Mostami, co wymagało jednoczesnego przygotowania do działań w nowym obszarze badawczym.

 

Zamiast analizować niezależne próby dzieci i rodziców, zdecydowaliście się na badanie par powiązanych relacją rodzinną. Już to było sporym wyzwaniem.

 

Ewelina Omiecińska: Takie podejście umożliwiło bezpośrednie zestawienie perspektyw konkretnych rodziców i ich dzieci, m.in. w obszarze wzajemnej oceny zachowań i nawyków cyfrowych. Faktycznie było to rozwiązanie metodologicznie wymagające. Realizację badania postanowiliśmy zlecić agencji zewnętrznej, jednak wiele z nich odmówiło udziału ze względu na specyfikę grupy badawczej. Ostatecznie podjął się tego Instytut Badań Pollster.

 

Czy temat „chwycił” w mediach?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Tak, i to bardzo. W ciągu pierwszych 3 tygodni od uruchomienia programu, mimo że był to okres świąteczny, ukazało się ponad pół tysiąca  publikacji, a ich łączny zasięg przekroczył 60 milionów. Oznacza to, że informacja o Cyfrowych Mostach dotarła do szerokiego grona dorosłych odbiorców już na wczesnym etapie realizacji projektu. Co istotne, odbiór nie był powierzchowny. Otrzymywaliśmy i nadal otrzymujemy sygnały od rodziców, że treści są potrzebne, zrozumiałe i odpowiadają na realne wyzwania, z jakimi oni mierzą się na co dzień. Odezwały się również organizacje pozarządowe, zainteresowane wykorzystaniem materiałów w działaniach szkoleniowych i edukacyjnych. To pokazało, że program ma potencjał do szerszego zastosowania.

 

Jakie są dalsze plany związane z „Cyfrowymi Mostami”?

 

Ewelina Wojtysiak-Sowa: Program w obecnej formule kończy się w marcu, ale to nie oznacza kresu całej inicjatywy. Stronę internetową traktujemy jako trwały zasób edukacyjny, dlatego pozostanie ona dostępna również po zakończeniu cyklu publikacji. Jednym z naturalnych kierunków rozwoju jest obszar edukacji szkolnej, w którym nauczyciele – obok rodziców – odgrywają zasadniczą rolę w kształtowaniu kompetencji cyfrowych dzieci.

 

Rozmawiał: Piotr Baran, Ekspert ds. Komunikacji Zewnętrznej i PR

Udostępnij artykuł